środa, 10 grudnia 2008

Top Gear Crisis...

Jeremy Clarkson (ten potezny koleś z Top Gear) zaskoczył ostatnio swoimi refleksjami:
Dla najsłynniejszego dziennikarza motoryzacyjnego recenzja nowego samochodu okazuje się tylko pretekstem do tekstu o... apokalipsie. Zaczyna od wizji upadku imperium. Tak opisuje swoją niedawną wizytę w Dublinie. Był zaskoczony przepychem panującym wśród irlandzkich znajomych:
Każdy miał Rolls-Royce'a Phantoma i płaszcz zrobiony z czegoś, co już wyginęło [...]. Irlandia jest mała. Ma mniej ludności niż Nowa Zelandia, więc jak Irlandczycy wytworzyli tyle gotówki, aby pozwolić sobie na tyle wycieczek do fryzjera, na tyle homarów, tyle Rollesów? I jak to możliwe, że w pierwszym europejskim kraju, który znalazł się w recesji, nie widzą, że nadlatuje finansowy meteor?
Clarkson, po rozmowach ze znajomymi brytyjskimi bankierami, nabrał przeświadczenia o nadchodzącej katastrofie:
Oni nie odnoszą się do nadchodzących problemów jako do roku 1992 czy nawet 1929. Oni mówią o totalnym finansowym załamaniu. Mówią o końcu świata.

Jak pisze jeden z jego znajomych z londyńskiego City zamówił w zeszłym tygodniu do swojego domu trzy sejfy. Ci sami koledzy przekonują Clarksona, że "pieniądz przestanie być znaczącym towarem".
Bez pieniędzy nie będzie biznesu. Nie będzie można sprzedawać dóbr. Transportować ich. No i w pierwszym rzędzie produkować. To dlatego jeden z moich znajomych niedawno sprzedał dom w Londynie i kupił inny... z ogródkiem.

Zaczynałem się już niecierpliwić. Panie Clarkson, gdzie ta recenzja samochodu??!!! Zanim do niej dotarłem, musiałem przebrnąć przez jeszcze kilka proroctw:
Planeta Ziemia myślała, że ma 10 funtów. Ale okazuje się, że mamy tylko 2 funty. To oznacza, że każdy musi stracić 80 proc. swojego majątku. [...] Oczywiście w końcu system zrestartuje się, ale przez pewien czas ogarnie nas chaos: rozruchy, lincze, głód. To będzie świat bez paliwa, a bez paliwa nie ma współczesnego rolnictwa [...].
Ciekawe że to mówi facet popularny w GB jak cholera i do biedaków nienależący....

Brak komentarzy: